Tylko na gościnnych treningach

Co roku, gdy zbliżają się wakacje, w rodzimych mediach pojawiają się podobne informacje dotyczące polskich zawodników zarabiających na życie poza ojczyzną.

Okazuje się, że choć zarobek najczęściej przyzwoity, satysfakcja z niego mizerna, czy nawet żadna. Najlepszym przykładem Tymoteusz Puchacz „zwolniony z treningów” w Holstein Kiel. Przed rokiem został kupiony przez ten klub, beniaminka niemieckiej Bundesligi, z Unionu...

Jednak nie wszyscy...

W Chorzowie odbył się piłkarski piknik. Niby coś normalnego, ale bezrefleksyjne komentarze, które mu towarzyszyły, skłoniły mnie do przedstawienia własnego.

Ten piknik to występ piłkarskiej trupy objazdowej pod nazwą „Ronaldinho Show”. Główny bohater, czyli brazylijski gwiazdor – Ronaldinho, zadziwiał przed laty techniką i boiskowymi trickami z piłką, więc stanowi ciągle gwarancje, że firmowana jego nazwiskiem impreza... 

Co wszystkim doradzam?

Wybór nowego selekcjonera to temat, który spadł redaktorom z nieba. Gdy liga już/jeszcze nie gra, codziennie można wyprodukować nawet kilka tekstów.

I produkcja kwitnie, wystarczy tylko odpalić internet, by się przekonać. Do końca miesiąca pewnie poznamy nazwisko następcy Michała Probierza. Kto nim będzie? Jak czytam, numerem jeden na liście prezesa PZPN Cezarego Kuleszy jest Maciej Skorża. 

Za darmo, czyli za ile?

W subiektywnym podsumowaniu kończącego się tygodnia jeszcze o meczu w Warszawie Legii z Banikiem Ostrawa, a raczej o tym, co działo się wokół niego.

Legia wygrała 2:1 w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy i awansowała do trzeciej, w której zmierzy się z cypryjskim AEK Larnaka. Ale obok rywalizacji na boisku toczyła się też równoległa, może nawet bardziej zacięta, na trybunach. Z Czech przyjechało na...

Zwycięstwo sprzyja przygotowanym

Podobno jeden polski piłkarz został „definitywnie skreślony”. To się czasami zdarza. Tylko że niestety ten piłkarz, to ciągle potencjalny reprezentant kraju.

Tymoteusz Puchacz nie będzie już dłużej zawodnikiem angielskiego drugoligowego Plymouth Argyle. I chyba dobrze, bo jego drużyna właśnie zaliczyła spadek. Gra w trzeciej lidze, nawet jeśli jest to trzecia liga angielska, nie stanowi powodu do dumy dla zawodnika...

Kto nie odleciał?

Arka Gdynia jako pierwsza drużyna wywalczyła awans do Ekstraklasy na trzy kolejki przed końcem sezonu, co jest żywo komentowane w rodzimych mediach. 

Z tej okazji na stronie internetowej klubu w tekście pod tytułem „Ahoj, Ekstraklaso!” wyliczono: „To szósty raz gdy Arka wchodzi na salony. Poprzednie awanse miały miejsce w następujących sezonach: 1973/74, 75/76, 2004/05, 07/08, 15/16. Będzie to także 17...

Co działa antymotywacyjnie?

Właśnie został oficjalnie potwierdzony transfer pomiędzy klubami w polskiej lidze. Sposób w jaki go opisano stanowi zalążek do ciekawych rozważań.

Nawet dwóch wątków w tych rozważaniach. Ten pierwszy świadczy, że media niestety szorują po dnie, na co już wcześniej z bólem zauważałem. Teraz dowiedziałem się z jednego z tytułów, że „ściągają wielką gwiazdę”. Chwila do zastanowienia – ile wielkich gwiazd...

Chyba mnie ktoś pochwali?

W subiektywnym podsumowaniu tygodnia o ponownym wybuchu euforii związanej z występami polskich drużyn w europejskich pucharach. I to nawet, gdy…

Przez tydzień, czyli po pierwszych meczach trzeciej rundy kwalifikacyjnej trzech europejskich pucharów, nastroje były trochę stonowane, ale szybko się okazało, że tylko trochę. Po meczach rewanżowych tej rundy znów zaczęło się szaleństwo, po którym...

Kabaret w najczystszej formie

Wybierając temat poprzedniego tekstu nie zdawałem sobie sprawy, że życie tak szybko dopisze do niego puentę. Choć w jednym się pomyliłem... 

Tylko przypomnę, że komentując „El Clásico” pomiędzy Barceloną i Realem Madryt mniej uwagi zwracałem na wynik, za to szczególną na jego obsadę sędziowską: „No więc informuję, że niedzielny mecz prowadził Alejandro José Hernández Hernández. 

Dołujący bilans i dobra rada

W subiektywnym podsumowaniu tygodnia o dwóch finałach krajowych pucharów, które właśnie się odbyły. Dotyczą dwóch różnych piłkarskich światów, ale…

Pierwszy w Londynie na stadionie Wembley. Finał Pucharu Anglii, bo o nim mowa, w którym Manchester City mierzył się z Crystal Palace, obejrzało z trybun 84 163 widzów! Chyba nie muszę pisać kto był faworytem. Ale finały to mecze szczególne, więc z typowaniem...