2026-04-25
Poradzi sobie na pewno
Każdy kto może włącza się w proces transferowania Roberta Lewandowskiego. Potencjalnych nowych pracodawców przybywa. Na razie tylko w mediach.
Na początek mała zagadka. Oto fragment:
„Czy spełni się moje skromne marzenie? Otwieram rano internet, przeglądam gazety i nie ma słowa o transferze Roberta Lewandowskiego!
Jeszcze trochę muszę poczekać. Ten tydzień, zresztą jak i poprzednie, bombardował mnie informacjami na temat zmiany klubu przez najlepszego polskiego napastnika. Wiem jak działają piłkarscy agenci, nie jestem więc taki głupi, żeby we wszystko wierzyć. Gdy przeczytałem, że Lewandowski już tylko o krok od przejścia do Manchesteru City, pomyślałem - mało prawdopodobne.
Ale przypomniałem sobie o mailu od znajomego włoskiego dziennikarza z Turynu – Massimo Franchiego z „Tuttosport”, który pytał o niego pod koniec października. No to ja go też zapytałem, czy może Juve chce Lewandowskiego?”
Kiedy cytowany fragment został opublikowany? Dzień wcześniej, przed tygodniem, przed miesiącem? Nie, w 2012 roku! Spekulowano wtedy namiętnie z jakim klubem zwiąże się Lewandowski po rozstaniu z Borussią Dortmund. Gdyby zmienić Manchester City na Manchester United, bo podobno ten ostatni wszedł ostatnio do gry, cytat na zasadzie „kopiuj – wklej” można by śmiało wrzucić do tekstu o obecnych transferowych spekulacjach na jego temat. Tak samo jak odpowiedź Franchiego na na moje pytanie:
„Juventus oglądał go kilka razy”.
Jest wręcz w dobrym tonie zabieranie teraz głosu na temat napastnika (jeszcze) Barcelony. Zawsze przy okazji można się przy nim trochę ogrzać. Ostatnio uczynił to były selekcjoner Czesław Michniewicz (za: przegladsportowy.onet.pl; tuttojuve.com):
„Osobiście byłbym szczęśliwy, gdyby Lewandowski został piłkarzem Juventusu. Kibicuję temu klubowi od lat 80., odkąd grał przeciwko Widzewowi Łódź w europejskich pucharach. (…) To nie byłaby decyzja sentymentalna związana z historią czy nazwiskami, lecz wybór oparty na zaufaniu do projektu sportowego. Trzeba jednak jasno powiedzieć: dzisiejszy Juventus nie jest już dominującą potęgą jak kiedyś i znajduje się w fazie odbudowy, co czyni go bardziej ryzykowną opcją sportową”.
Jeśli ryzykowną, polski napastnik z całą pewnością odpowiednio ją przeanalizuje. Jak dotąd wszystkie wybory związane ze zmianami klubu były w jego przypadku wręcz perfekcyjne. I na pewno nie były to wybory w najmniejszym stopniu sentymentalne.
Gdy przed kilkoma laty rozmawiałem ze Zbigniewem Kowalskim, byłym zawodnikiem Znicza Pruszków, który występował w tym klubie razem z Lewandowski, powiedział ciekawą rzecz:
„Miał taką cechę, zauważalną do tej pory, że gdzie nie pójdzie, postawi sobie jakiś cel. Szybko się wkomponowuje w drużynę, robi kolejny postęp i od razu szuka nowego wyzwania. Dla niego to naturalne, że jak osiągnie pewien poziom, szuka nowego bodźca. U niego tak to właśnie jest. I dzięki temu tak przebiega jego kariera”.
Dlatego wszystkim dającym dobre rady Lewandowskiemu coś podpowiem. Nie martwcie się o niego, poradzi sobie na pewno. Nikt mu lepiej nie doradzi, niż on sam.
▬ ▬ ● ▬








