2026-05-07
Czy to się mogło skończyć inaczej?
Polska piłka nie przestaje zadziwiać. Choć zdziwieni mogą być wyłącznie ci, którzy w ocenie kierują się suchymi faktami nie mając na jej temat głębszej wiedzy.
Informacja na pierwszy rzut oka naprawdę szokująca. Drużyna walczy o awans, ale nawet jak go zdobędzie, wycofa się z rozgrywek po zakończeniu sezonu! Dlaczego? Problemy finansowe klubu? Może przekornie odpowiedzieć, że tak. Właściciel ma tak dużo pieniędzy, że wielu się zastanawia, dlaczego akurat tak je wydaje.
A kogo chodzi? Łatwo się domyślić, że o Wieczystą Kraków i Wojciecha Kwietnia (za: goal.pl):
„Jak usłyszeliśmy, odbyło się spotkanie z piłkarzami, na którym miały być przekazane zaskakujące (mimo wszystko) decyzje. Jedno ze źródeł informuje nas, że zawodnicy usłyszeli, że przyszły sezon klub zacznie w… IV lidze. Nawet w przypadku awansu do Ekstraklasy – jak słyszymy – Wieczysta ma odstąpić od występów w niej.
Zawodnicy mają mieć wybór: albo negocjują rozwiązanie umów, albo grają w czwartej lidze, a w tym drugim przypadku Wojciech Kwiecień wywiązuje się ze zobowiązań względem tych, którzy wciąż mają kontrakty z klubem. Wieczysta po tym sezonie miałaby nie liczyć już na dalszą współpracę z trenerem Kazimierzem Moskalem”.
Informacja szokująca tylko dla tych nie do końca zorientowanych w temacie, skoro:
„Potwierdzenie tych informacji może mieć ogromne znaczenie dla Wisły Kraków, której kibicem jest wspomniany Kwiecień. Od dawna mówi się bowiem, że krakowski milioner ma dołączyć do klubu jako udziałowiec mniejszościowy. Tych przymiarek Kwietnia do Wisły było już wiele, ale sporo wskazuje na to, że nigdy nie było tego tak blisko jak właśnie teraz…”
Czyli stara miłość nie rdzewieje. Dla Kwietnia, miliardera z branży farmaceutycznej, Wieczysta była tylko „opcją pocieszenia”, że tak to ujmę. Skoro nie mógł zostać właścicielem Wisły, zainwestował ogromne pieniądze w mały osiedlowy klubik. Dlaczego akurat w ten? Jeden z krakowskich dziennikarzy wyjaśnił mi, że wychował się na osiedlu położonym obok. To bardzo prosty klucz do rozwiązania zagadki dlaczego drużyna Wieczystej wywalczała awans za awansem, sezon za sezonem ściągając nawet reprezentantów kraju i płacąc im naprawdę solidne pensje.
Niby potrafiłem pojąć ów patriotyzm lokalny, jednak w ubiegłym roku stwierdziłem:
„Niezrozumiały jest dla mnie motyw działania właściciela Wieczystej, Wojciecha Kwietnia. Kilka razy pojawiały się w mediach informacje, że nie kryje swych sympatii do Wisły. Zawsze pojawiały się w tle, bo pan Kwiecień jak ognia unika mediów. Dlatego się zastanawiam, po co mu klub z garstką kibiców, który nie ma stadionu i mecze ligowe w roli gospodarza musi rozgrywać wyłącznie na tych wynajmowanych, raz w Sosnowcu, teraz w Krakowie? I jak długo będzie mógł funkcjonować na tych zasadach, jeśli awansuje do Ekstraklasy? A awansować może już w przyszłym roku. Oczywiście wszystko można skwitować pytaniem – kto bogatemu zabroni? Ale chyba w tym przypadku nie byłoby to pytanie najsensowniejsze”.
Dlatego, bazując na ostatnich medialnych spekulacjach dotyczących przyszłości Wieczystej i Kwietnia, zadam pytanie, które wydaje się znacznie sensowniejsze – patrz tytuł.
▬ ▬ ● ▬







